hhh

Loading...

piątek, 1 lutego 2013

praktyki. odcinek 4.

Cześć !
Na ten nowy miesiąc, a koniec tygodnia mam dla Was kolejną porcję moich perypetii z praktykami.

A w poprzednim odcinku:
podpisuję porozumienie ze szkołą 2 i ustalamy termin rozpoczęcia praktyk. niestety nie udaje mi się odebrać dzienniczka praktyk, ale w sumie, to mogę go uzupełnić go w wolnej chwili.

W roli głównej:
ja, biedna studentka,
szkoła 2,
świetlica szkoły 2,
gromadka dzieci,
moja pani opiekun praktyk
i inne panie świetliczanki.

Dziś mam już za sobą 12 godzin praktyk. Dzieciaki są fajne, większych problemów z nimi nie mam (co prawda muszę ich oduczyć, żeby nie mówiły do mnie na 'ty' tylko na 'pani', ale tą kwestię dość szybko udaje mi się wbić do tych małych główek), jest też parę osób, które mają ADHD, ale jakoś można to znieść. No i jest jeszcze chłopiec, którego widać, że grupa nie lubi, nie bawią się z nim i dokuczają mu. Chłopiec ma pewien deficyt w zachowaniu, ale jest bardzo grzeczny i próbuję go, do zabaw z innymi i te inne dzieci do zabawy z nim, przekonać.
Ciężko patrzeć na dziecko, które odstaje od grupy :(

Ogólnie w świetlicy siedzą dzieciaki z klas 0-3, więc poziom edukacyjny jest duży - bo inni nie potrafią czytać, a inni liczą już bez problemu do 100.

Moje dni mijają na grach, zabawach, czytaniu i odrabianiu prac domowych.

A w ferie będę pomagała przy organizacji półkolonii zimowych :)

Myślę, że moje praktyki będę miło wspominać :)

8 komentarzy:

  1. Od wielu osób słyszałam, że praca z dziećmi w świetlicy jest bardzo męcząca. Ze względu właśnie na tą sporą rozbieżność wiedzy.
    Powodzenia z chłopcem. Mam nadzieję, że uda się przekonać inne dzieci do zabawy z tym chłopcem i okaże się, że go polubią :)

    OdpowiedzUsuń
  2. i kolejne doświadczenia :)


    Pozdrawiam,
    KAMSON.pl
    KAMILPIECIUL.COM

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super! To naprawdę fajne doświadczenie. Dzieci bywają trudne, ale też szczere i rozkoszne... ja wiecznie zaczepiam wszystkie dzieci, które przypadkiem znajdują się w moim miejscu pracy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te praktyki brzmią świetnie :) Na pewno uda ci się to a jedno dziecko wprowadzić do grupy!

    OdpowiedzUsuń
  5. ojejjj Kochana tak mi przykro.... zawsze boli jak odchodzi ktoś kogo znalismy, ktoś bliski czy znajomy... trzymaj się cieplutko, nosek do góry! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę pracować w Skok Finanse :)
    Uważaj - bo wpadnę po zajęciach :) Możesz mi powiedzieć czy kolejka SKM też odjeżdża z dworca głównego w Gdańsku? A może są jakieś busy z Gdańska do Władysławowa? Tylko takie co kursują w niedzielę...

    OdpowiedzUsuń
  7. dobra poradzę sobie w takim razie SKM :P i później jakimś magicznym busem z Redy i jestem na miejscu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę Ci,żebyś swoje praktyki wspominała na prawdę miło! ;))):*
    I podziwiam CIe,bo ja nie mam cierpliwości do dzieci ;))

    OdpowiedzUsuń

za wszystkie ciepłe i zimne słowa dziękuję.
zawsze odwiedzam Autorów komentarzy.

wulgaryzmów i obelg nie toleruję.

UWAGA : najczęściej na pytania odpisuję pod postem ;)